Byłam pod wrażeniem bohaterskiego zachowania chłopaka. Nie dość,że przystojny to jeszcze tak pomaga zwierzętom. Świetny. Drugi chłopak zaczął wycierać psiaka ręcznikami, a ja podeszłam do bohatera i usiadłam obok.
- W imieniu tego psiaka bardzo dziękuję, sama nie dałabym rady mu pomóc. -uśmiechnęłam się i podałam mu bluzę.
- Taka praca. -odwzajemnił uśmiech i zabrał bluzę, ocierając dłonią mokry policzek.
- Tobie też przydałby się ręcznik i suche ubrania. -zaśmiałam się i wstałam, wyciągając rękę w jego stronę.
Chłopak spojrzał na mnie, później na dłoń i chwycił ją delikatnie. Kiedy wstał podeszliśmy do ich samochodu.
Olek? ^*^
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz